Od dziecka uwielbiam grecką, ale w ostatnim czasie zainteresowałam się mitologią nordycką
Uwielbiam książki Danielle L. Jensen. „Los zapisany krwią” to zapierające dech w piersiach romantasy pełne polityki, intryg i brutalnych walk.
Freya przez całe swoje życie chroniła przed światem wielką tajemnicę. W jej żyłach płynie kropla boskiej krwi, dzięki której kobieta ma w sobie magię. Według przepowiedni magia Freyi ma zjednoczyć ludy zamieszkujące Skalandię pod władzą tego, który zapanuje nad losem kobiety. Zaczyna się brutalna walka o władzę i o panowanie nam magią. Bogowie poddają Freyę próbom. Ale najtrudniejszą z nich może okazać się Bjorn. Mężczyzna, który również został obdarzony magią. Freya ryzykuje swoje życie, a także los jej najbliższych.
- Kiedyś śniłem jedynie o ogniu i popiele - szepnął, przesuwając kciukiem po moim policzku, gdy uniosłam twarz, by na niego spojrzeć. - Teraz, kiedy zamknę oczy, widzę Twoją twarz.
Świetnie się bawiłam czytając tę książkę. Nie mogę jej nic zarzucić. Jest idealna. Perfekcyjna w każdym calu: budowanie świata, postacie, system magii, fabuła, wątek romantyczny.
Żadna zemsta nie jest warta twojego szczęścia. Pozwolę, by przeszłość obróciła się w popiół, Freyo, bo ty jesteś moją teraźniejszością. Moją przyszłością. Moim przeznaczeniem...
A to zakończenie.... Nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom!
