piątek, 23 maja 2025

Piękna historia | "Nowy rozdział w Story Lake"


Wierzycie w szczęśliwe zakończenia?

Hazel Hart jest bestsellerową autorką romansów. A raczej była. Po burzliwym rozwodzie tkwi w życiowym i pisarskim dołku. Ale wreszcie postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i przeprowadza się do małego miasteczka w poszukiwaniu inspiracji. A zadanie nie jest łatwe. Musi przekonać Cama, najbardziej zrzędliwego mężczyznę na świecie, który remontuje jej dom, żeby został jej pisarską inspiracją.

Bądźmy szczerzy. Uwielbiam książki Lucy Score. Z mistrzowską precyzją tworzy historie, które bawią, wzruszają i przyprawiają o szybsze bicie serca. I tak było również i tym razem.

Lucy Score zaprasza swoich czytelników do Story Lake, miejsca, gdzie wszyscy wiedzą o innych wszystko. To mała, zamknięta społeczność, pełna ciepła, uroku i chaosu. Każdy z mieszkańców jest niepowtarzalny. Mam ogromną nadzieję, że wrócimy jeszcze do tego miejsca i poznamy lepiej innych bohaterów.

Relacja między Hazel a Camem nie należy do najprostszych. Napięcie między nimi jest już wyczuwalne od pierwszych stron. Interakcje między Hazel i Camem są pełne żartów, czułości i chemii, która trzymała mnie w napięciu od początku do końca. Uwielbiałam Hazel i jej poczucie humoru. Z kolei Cam jest uosobieniem zrzędy, który w ten sposób chroni swoje uczucia i złote serce. Ich słowne przepychanki były doskonałe. A kilka scen potrafi wywołać rumieńce...

„Nowy rozdział w Story Lake” nie należy do najkrótszych książek. Ale każda ze scen była ważna i potrzebna. Dosłownie pochłonęłam te ponad 600 stron książki i nie mogłam się od niej oderwać. Dla mnie Lucy Score to królowa książkowych rom-comów!