„Jasna strona życia” to opowieść przyjaźni, stracie i życiowych zmianach.
Książka opowiada historię trzech kobiet na rozdrożu, doświadczających dramatycznych zmian w swoim życiu. Lark jest rezydentką na onkologii, która z powodu zbytniego przywiązania do pacjentów zostaje wysłana do pracy na ostrym dyżurze. Znany chirurg, na którego wszyscy mówią dr Szatan, oferuje jej ułatwienie powrotu na onkologię w zamian za udawanie jego dziewczyny. Joy nie umie pogodzić się ze śmiercią swojego brata i próbuje odnaleźć się w świecie bez niego. Ellie, mama Lark, znajduje się właśnie na zakręcie w swoim małżeństwie.Każda z bohaterek jest inna, ma swoje problemy, swoją historię. Ale łączy je jedno. Wszystkie w relacjach z innymi odnajdują siłę na pokonywanie trudności. Kristan Higgins każdej ze swoich bohaterek dała czas i przestrzeń. Mamy okazję poznać ich historię, zrozumieć co ukształtowało ich charaktery i osobowości.
„Jasna strona życia” to nie jest romans, a potężna dawka literatury kobiecej. Choć oczywiście wątek romantyczny w tej książce również się znajduje. I muszę przyznać, że bardzo podoba mi się, że autorka w dość nieoczywisty sposób wykorzystała popularny motyw fake dating. W tej książce jest mnóstwo zabawnych momentów, ale są i takie które doprowadzają do łez swoim pięknem i prawdziwością.
