Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jessica Sorensen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jessica Sorensen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 stycznia 2016

Jessica Sorensen "Ocalenie Callie i Kaydena"

Chyba wszyscy przed czymś uciekamy. Tylko że wciąż próbuję zrozumieć, co to jest...
Po zdarzeniach z pierwszej części książki Kayden trafia do szpitala. Najpierw do normalnego, a potem do psychiatrycznego. Dlaczego? Pociął się. Tak przynajmniej twierdzi jego matka i lekarze. Callie jednak w to nie wierzy. Uważa, że zrobił to ojciec chłopaka. Mężczyzna zniknął, nikt nie wie gdzie jest. Mimo problemów Kaydena w związku z okaleczeniem może dostać wyrok za pobicie Caleba, jeżeli ten wniesie oskarżenie. Nikt oprócz najbliższej rodziny chłopaka nie może go odwiedzać. Rani to Callie, jednak
rozumie, że Kayden musi się wyleczyć. Wraca do college'u, jednak myślami jest przy ukochanym. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jeżeli chce do ocalić musi wyjawić swoją tajemnicę. Tylko w ten sposób wszyscy zrozumieją Kaydena. Chłopak jest jednak twardy, nigdy nie pozwoli na to Callie, bo przecież to on ma ją ochraniać. Po jego wyjściu z zakładu psychiatrycznego bardzo się zmienił. Jest bardzo zdeterminowany, żeby zakończyć związek. Jedyne słowa, które w kółko powtarza to "Nie zasługuję na ciebie", "Powinnaś znaleźć sobie kogoś innego". 
[...] czuje przez to niepokój, bo nie chce, żeby należała do mnie. Chce, żeby należała do kogoś, kto uczynił ją szczęśliwą, nawet jeśli to oznacza, że będę musiał cierpieć przez resztę życia.

Czy Callie znajdzie w sobie dość siły, żeby walczyć o ich miłość? Jeżeli nie, to czy zniesie ból rozstania? Czy dziewczyna wyjawi swój bolesny sekret? 
Ciężko opisać to, co czuję po przeczytaniu książki. Zarówno Callie, jak i Kayden mieli w życiu takie zdarzenia, które naznaczyły ich całe życie. Autorka w swojej powieści dała im niezłą lekcję. Zresztą nie tylko im, ale również nam, czytelnikom. Sprawia, że spojrzymy inaczej na nasze życie. Nikt z nas nie chciałby mieć takich problemów, jak oni. Jessica Sorensen pokazuje, że kiedyś trzeba znaleźć w sobie siłę, jeżeli chcemy walczyć o to, co dla nas ważne. Historia dwójki całkiem niezwyczajnych nastolatków jest bardzo emocjonalna, ale przez to jakby szlachetniejsza. Kolejna książka Young Adult, którą mogę pochwalić.  





Książka przeczytana w ramach wyzwania czytelniczego: CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016

środa, 6 stycznia 2016

Jessica Sorensen "Przypadki Callie i Kaydena"


43. Pokonaj swoje lęki i każ im spadać.
Kayden Owens ma bardzo ciężkie życie. Jest regularnie bity przez ojca. Zdążył się do tego przyzwyczaić. Wystarczy, że był cicho, unikał ojca, wypełniał jak najlepiej jego polecenia a udało mu się przeżyć kolejny dzień. Zawsze cierpiał w milczeniu, na początku kiedy był mały wierzył, że tak ma być, ojciec powinien go bić. Potem, z czasem, gdy zaczął dorastać zwierzył się matce, ale ta zbył go. Sama uwielbiała pić wino, a później wyjeżdżać do spa. Nie miała więc czasu wstawić się za synem. Gdyby chłopaku komukolwiek innemu to powiedział, to i tak nikt by w to nie uwierzył. Jego tata był duszą towarzystwa, znany w całym mieście. Nadszedł czas gdy jego gniew stał się ogromny. Zaczął bić Kaydena bez opamiętania. Chłopak myślał, że to już jego koniec, ale wtedy pojawiła się ona. To jej zawdzięcza całe życie.
Niesamowite,że rzeczy na zawsze zapadające w pamięci chciałoby się zapomnieć,a te,których kurczowo się trzymasz ulatują niczym piasek na wietrze.
Callie Lawrence przyszła na imprezę Kaydena. Mimo, że chodzili do tej samej szkoły wiele lat, to on ją mało zna. Przechodząc usłyszała krzyki. Zobaczyła co się stało i odpowiednio zareagowała. Przecież każdy by tak na jej miejscu postąpił (przynajmniej ona tak uważa). Ale to wtedy przyszedł zwrot w ich znajomości. Cztery miesiące później spotykają się w college'u. Callie się zmieniła. Już nie jest tą samą dziewczyną. W szkole zawsze z niej szydzili, nazywali dziwaczką. Nikt nie zastanawiał się dlaczego dzień po swoich dwunastych urodzinach z wesołej i pogodnej dziewczyny stała się zamkniętą w sobie osobą. Nikt nie mógł nawet podejrzewać co się stało.
Zaczynam powoli umierać, rozpadać się na kawałki, jakbym była jednodniowym cereusem, który kwitnie tylko jedną noc i więdnie przed wschodem słońca, tak krótko ciesząc się swoim istnieniem i szczęściem.
Callie uratowała Kaydena, więc teraz przyszedł czas na niego. Chłopak na początku chciał jej tylko podziękować za uratowanie życia, ale z czasem jego uczucia stały się bardziej głębsze. On już dostał ratunek, a teraz Callie potrzebuje go jak nikt inny. Czy mu się uda? Czy stworzą związek chociaż oboje mają mroczną przeszłość?
Na początku bardzo sceptycznie podchodziłam do tej pozycji. Słyszałam nad nią wiele zachwytów, a ja już parę razy sparzyłam się na takich sytuacjach. Zachęcana opiniami innych sięgałam po książkę, która skradła ich serca a mnie tylko czas, który mogłam poświęcić na czytanie czegoś innego. Muszę jednak przyznać, że sama dołączę do czytelników rozpływających się nad tą książką. Jest po prostu piękna, a przy tym tak niezwykle mądra. Zakończenie jest po prostu zabójcze. Po przeczytaniu odczułam nagłą potrzebę przeczytania drugiej części. To był mój narkotyk. Książka Jessiki Sorensen. Czysta magia. Gratuluję autorce połączenia nastoletniego romansu z problemami społecznymi, które trzeba poruszać a są jakby trochę zapomniane. Okładka książki jest po prostu piękna, jedna z najlepszych jakie dotąd widziałam. Fala emocji po prostu zalewa czytelnika, ale nie jest to tonięcie, to przyjemne dryfowanie po wodach "Przypadków Callie i Kaydena". Gorąco polecam. To lektura obowiązkowa każdej dziewczyny. Na pewno znajdziecie recenzję drugiej części "Ocalenie Callie i Kaydena".  



Książka przeczytana w ramach wyzwania czytelniczego: CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016