Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zielona sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zielona sowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 sierpnia 2016

Przecież każda miłość boli - Eve Ainsworth - Zadurzenie

Przecież każda miłość boli. Jedna trochę mniej, druga trochę więcej, ale zawsze ból jest. Jest to jednak ból stricte uczuciowy, można powiedzieć, że psychiczny. Nigdy fizyczny. To coś co nigdy nie powinno mieć miejsca, nieważne jaką miłością darzymy drugą osobę. Zapraszam na recenzję książki wyjątkowej, która wiele rzeczy może wnieść do życia, pokazać prawdę.

wtorek, 26 lipca 2016

Broń perfekcyjna - "Córka zjadaczki grzechów" Melinda Salisbury

Mam do Was prośbę. Wyobraźcie sobie przez chwilę broń idealną. Taką, która jest zdolna zabić wszystko, nigdy nie chybi. Zapewne przed Waszymi oczami pojawia się jakiś rodzaj pistoletu. A teraz w jego miejsce postawcie 17 - letnią dziewczynę z rudymi włosami. Zaskakujące prawda? Co niby taka niepozorna dziewczyna może zrobić? Może zabić samym dotykiem. Jacyś chętni, żeby sprawdzić czy przeżyją kontakt z jej skórą?

czwartek, 4 lutego 2016

Marie Lu "Legenda. Rebeliant"

Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery godziny.
Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe.
Obojętnie, czy żyjesz, czy giniesz, możesz mieć tylko jeden dzień naraz.
June Iparis to cudowne dziecko Republiki. Jedyna osoba w historii, która na Próbie
otrzymała najwyższy wynik, 1500 punktów. W praktyce oznaczało to natychmiastowy awans do szkoły średni. Teraz to jedyna piętnastolatka na uniwersytecie. Brat to dla niej jedyna rodzina. Chłopak zajmuje wysoko miejsce, jest kapitanem. Swoją prace musi wiązać z ryzykiem. June nie spodziewała się, że znowu straci kogoś bliskiego. Najpierw rodzice, a teraz brat. Precyzyjny rzut nożem. Prosto w serce. Kiedy dziewczyna przyjeżdża na miejsce ocenia sytuację i zaczyna podejrzewać sprawcę. To Day Wing. Najgorszy z najgorszych. June dostaje propozycję wstąpienia do oddziału. Jej zadaniem ma być wytropienie sprawcy. Widzi w tym swoją szansę zemsty. Ma plan. Stanie się jak Day. Dziewczyna kiedyś podziwiała chłopaka, chciała być jak on. Z ogromnym zapałem obserwowała jego coraz to nowsze wyczyny. Imponowało jej to, że nikt nie mógł się z nim równać. Teraz wszystko się zmieniło.
Dorwę cię. Przetrząsnę całe Los Angeles, by cię znaleźć. Przeszukam każdą ulicę w Republice, jeśli będę musiała. Będę oszukiwać, kombinować, kręcić, kłamać i kraść, by cię znaleźć. Wywabię cię z twojej pułapki, a potem będę cię ścigać, aż znajdziesz się w miejscu, z którego nie ma ucieczki. Obiecuję ci - twoje życie odtąd należy do mnie.
Day Wing to najniebezpieczniejszy przestępca w Republice Amerykańskiej. Sprawia wiele kłopotów rządowi, ponieważ nikt nie wie jak on wygląda, a jego odcisków palców nie ma w  bazie. Jest po prostu nie uchwytny. To zupełne przeciwieństwo June. Oblał Próbę, pochodzi ze slumsów, no i cóż ucieka przed wymiarem sprawiedliwości. Jest winny około 5 przewinieniom, a nagroda za jego znalezienie naprawdę wysoka. Postanowił wypowiedzieć władzy bunt, jednak jego czyny nie są pokierowane tylko i wyłącznie tym.Wszystko co robi, robi tylko i wyłącznie dla rodziny. Kiedy jeden z jego braci zaczyna chorować na epidemię, Day porywa się na naprawdę heroiczny czyn.Włamuje się do szpitala po leki. Kiedy zostaje złapany przez kapitana Metiasa Iparisa jedynym wyjście był rzut nożem. Day celował w ramię, żeby tylko unieszkodliwić, a nie zabić. Choć sam nie wie o randze swojego czynu, a ni o tym, że ściga go żądna zemsty dziewczyna w jego wieku. 
Ciekaw jestem, jakby wszystko się poukładało, gdybym to ja urodził się w twoim świecie, a ty w moim. Czy bylibyśmy wówczas tacy sami jak teraz? Czy byłbym jednym z najlepszych żołnierzy Republiki? Czy ty byłabyś słynnym przestępcą?
Dwoje piętnastolatków. Jeden przestępca. I jedyna osoba, która może go pokonać.

Popełniłam pewien błąd. Najpierw przeczytałam Malfetto. Mroczne piętno (recenzja), a dopiero teraz sięgnęłam po debiut Mary Lu. Po książce spodziewałam się trochę więcej, chociaż nie jest zła. W skali do 10 mogę dać jej 8 punktów. Ogromny plus to postać June. Uwielbiam bohaterki silne, niezależne i odważne. Może dlatego, że sama taka jestem? :) Coraz częściej w książkach możemy spotkać dziewczyny nieśmiałe, zamknięte w sobie oraz po przejściach. Osobiście zaczyna mnie to trochę denerwować. Tu była miła odmiana od popularnego obecnie schematu. W książce aktualnie uwielbiany przeze mnie świat dystopijny. Poznamy dwa odmienne od siebie punkty widzenia. Raz świat widzimy oczami June, a później Daya. Czytanie tej książki to była czysta przyjemność. Spotkacie tam wiele sprzeczności, która sprawia, że Legenda.Rebeliant jest tak kolorowa. Życie i śmierć. Światłość i ciemność. Prawda i kłamstwo.




Książka przeczytana w ramach wyzwania CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016


wtorek, 29 grudnia 2015

Recenzja "Malfetto. Mroczne piętno." Marie Lu


Każdy człowiek kryje w sobie mrok, choć ukryty.

Adelina Amouteru jest dzieckiem zarazy. Była malutka, kiedy jej państwo, Kenettrę, nawiedziła
tajemnicza epidemia. Zachorowała na nią ona, jej siostra Violetta oraz ich matka. Kobieta zmarła na wskutek zarazy, siostra wyszła bez szwanku, zaś ona została naznaczona. Malfetto. Po lewym oku została tylko blizna, a jej włosy i rzęsy stały się srebrne. Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce się zadawać, żenić i mieć dzieci z Malfetto. Adelina jest pod opieką swojego znienawidzonego ojca, który chce ją sprzedać obcemu człowiekowi. Dlatego też pewnej nocy ucieka od niego, lecz ten ją dogania i zaczyna się znęcać. Wtedy ona uwalnia demony, o których nawet nie wiedziała. Słyszała pogłoski, że niektóre osoby, które przeżyły zarazę mają niezwykłe zdolności np. potrafią wyczarować ogień, wezwać i okiełznać wiatr oraz dzikie bestie, znikać bez śladu, a nawet błyskawicznie zabijać. Nie sądziła jednak, że należy do tego grona. Swoimi mocami zabiła ojca, a teraz sama, siedząc w lochu, czeka na śmierć poprzez spalenie na stosie...
Ból podkreśla piękno.
Enzo Valenciano jest przywódcą Bractwa Sztyletu, grupy ludzi obdarzonych Mrocznym Piętnem. Bractwo poszukuje innych Malfetto i chroni ich przed Inkwizycją, organizacją tropiącą naznaczonych i zabijającą ich. Enzo ma bardzo ambitny plan. Chce obalić panującego króla i rząd. Jak się okazuje może mieć do tego naprawdę solidne powody. Valenciano chce nauczyć wszystkich naznaczonych kontrolowania ich mocy, przejęcia nad nimi kontroli. Bractwo to miejsce, gdzie każdy Malfetto może znaleźć schronienie. Tylko razem można pokonać system i zmienić swoje życie na lepsze. A każdy Malfetto tego pragnie...
Pasja jest jasna i ciepła, ale ma również mroczną stronę, która łączy się ze strachem. Nasze serca napełnia strach, gdy sądzimy, że naszym bliskim zagraża niebezpieczeństwo, prawda? Nie można kochać, nie czując strachu. Obie te emocje współegzystują.
Teren Santoro jest głównym Inkwizytorem. Służy królowi i jest
głęboko przekonany, że za coraz gorszy stan państwa winni są Malfetto. Wierzy, że jedynym dobrym rozwiązaniem jest zabicie wszystkich osób naznaczonych Mrocznym Piętnem. To on ma zabić Adelinę Amouteru. Teren jest kochankiem królowej, ale to nie jest jego jedyna tajemnica. A jest to człowiek, który zrobi wszystko, naprawdę wszystko, żeby chronić swoje sekrety. Złożył przysięgę Osi Inkwizycji i niestety cały czas pokazuje, jak dobrze ją spełnia. Żaden Malfetto nie może czuć się bezpieczny...


Przykro. Zawsze komuś jest przykro. Czy w tym świecie można kupić coś za przeprosiny?

Marie Lu stworzyła naprawdę magiczną książkę. Muszę przyznać, że ta pozycja leżała naprawdę długo na mojej półce. Nie potrafiłam po nią sięgnąć, ponieważ z góry przypięłam jej łatkę "nie będzie mi się podobała". A tu proszę, ogromne zaskoczenie. Ta książka jest inna niż wszystkie, które do tej pory widziałam. Rozdziały są poświęcone bohaterom na zmianę. W rozdziale Adeliny narracja jest
pierwszoosobowa, natomiast Terena i Enzo drugoosobowa. Jest to ciekawy styl pisania książki. Wręcz niespotykany. Z czystym sercem mogę polecić każdemu. Czy o czymś zapomniałam? A tak... Po przeczytaniu pierwszej części nie będziecie mogli się doczekać drugiej. Gwarantowane. Skąd to wiem? Ja tak mam :)