środa, 10 lutego 2016

Lauren Oliver "Requiem"

Taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami. Jeśli się straci czujność, pogrzebie cię.
Oto trzeci, ostatni tom serii, w której poznajemy smak wojny o miłość i uczymy się o wadze naszych wyborów.

Lena odkąd żyje w Głuszy zmieniła się diametralnie. Już nie jest delikatną, nieśmiałą,
zahukaną dziewczyną, teraz to odważna kobieta, która nie boi się walki.   Jednak nawet ona ma pewną cechę, która jest niezmienna. Niezdecydowanie. Julian jej obecna miłość to wymarzony typ. Ciepły, troskliwy i uczuciowy. Mogłoby się zdawać chłopak z którym spędzi resztę życia. Jednak pojawia się Alex, ten z którym zaryzykowała swoje życie, przyjaźnie, reputację rodziny i znalazła się w Głuszy. Po tym jak z ich dwójki Lena przedostała się z Portland Alex zmienił się. Został zamknięty w kryptach, choć stamtąd uciekł pewne zdarzenia odciskają swoje piętna na całe życie. Podobno stara miłość nigdy nie rdzewieje. Czy Lena wybierze Alexa, który na razie nie jest sobą, czy Juliana dla którego ryzykowała byleby go uratować z rąk hien? 
Hana Tate po ucieczce Leny poddała się zabiegowi. Została sparowana z Fredem Hargrovem. Jego ojciec był burmistrzem Portland, a po jego śmierci władzę ma objąć Fred. Hana ma zostać jego drugą żoną. Pierwsza zniknęła w niezbyt wyjaśnionych okolicznościach. Wszyscy obwiniają za to źle przeprowadzony zabieg, jednak Hana ma inne podejrzenia. Nie jest to jedyne zmartwienie, które teraz ma na głowie. Każdy jej krok jest czujnie obserwowany przez hordy fotografów i reporterów, którzy podbudowują w ten sposób społeczeństwo. Chociaż nie jest to ostatnie ze spraw spędzających jej sen z powiek. Hana zrobiła rzecz niewybaczalną swojej najlepszej przyjaciółce. Zdradziła ją i Aleksa porządkowym.

Zbliża się prawdziwa rebelia. Do tej pory niewyleczeni Głuszę mieli dla siebie. Od pewnego czasu porządkowi niszczą ich życie. Bombardują lasy i najeżdżają osady. Jest to dopiero początek. Odmieńcy bowiem chcą odbyć wojnę. Za miłość.
Wy wszyscy, gdziekolwiek jesteście: wy w strzelistych miastach i wy w małych wioskach.

Znajdźcie w sobie to, co najtwardsze, kamienne bryły, żelazne pręty i ogniwa, i wyrzućcie precz. Umówmy się tak: zrobię to, jeśli i wy to zrobicie, teraz i na zawsze.

Zburzcie mury.

Ciężko jest mi pisać to moje podsumowanie, opinię. Zacznę od relacji Leny z
chłopakami. Większość kibicowała Julianowi, ja jednak mimo aroganckiego zachowania pozostałam sercem przy Aleksie. Plusem jest to, że wszystko się wyjaśni. Chociaż po przeczytaniu zakończenia chciałam krzyczeć z frustracji i bezsilności. Autorka pozostawia więcej pytań i niewiadomych niż jakichkolwiek odpowiedzi. Ciekawe jest wprowadzenie rozdziału poświęconego Hanie, która została zapomniana w "Pandemonium". Muszę Was od razu ostrzec. Akcja nie jest zbyt wartka. Nie bójcie się, wcale nie jest nudno, po prostu możecie delektować się książką. Dopiero na końcu, w samym finale nie będziecie mogli wytrzymać na jednej stronie. Pozwólcie sobie zagłębić się w książce, która pokazuje, że człowiek bez miłości staje się Zombie. Sami zdecydujcie po której stronie tej barykady chcielibyście być.



Książka przeczytana w ramach wyzwania CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016

wtorek, 9 lutego 2016

Liliana Fabisińska "Śnieżynki"


Dziennie na swojej drodze spotykamy dziesiątki różnych ludzi. Czasami zwracamy na niektóre osoby większą uwagę niż normalnie. Za sprawą ubioru, wyglądu, zachowania zapadają nam na jakiś czas w pamięć po to, by opuścić ją za jakiś czas. Zdarza się, że niektórych nieznajomych widzimy parę razy w życiu zupełnie o tym nie wiedząc. Tak też było z naszymi bohaterkami.
Dagmara Lur to kobieta sukcesu. Najbardziej rozpoznawalna kontra fagocistka w kraju z wymarzonym mężem u boku, oddana do końca pracy. Z mężem połączyła ich namiętność i zrozumienie. Przyszłość ma do końca zaplanowana, jednak nie znalazła tam miejsca dla dziecka. Przychodzi jednak moment, kiedy postanowiła wprowadzić projekt "Dziecko". Udają się do Kliniki Leczenia Niepłodności na badania, chociaż nawet nie zaczęli się starać o potomka. Okazują się mieć pewne problemy, a Dagmarę coraz bardziej pochłania chęć posiadania dziecka.
Monika Matczak to typowa polka, nie żyje wystawnie, dba o dom i męża. Jest znienawidzona przez swoją teściową, która uważa Monikę za leniwą kobietę, która wydaje pieniądze męża na głupoty. Dodatkowo niechęć nasila się, kiedy teściowa nie może doczekać się wnuczków. Nikt jednak nie wie, że razem z mężem Monika bezskutecznie stara się o dziecko. Mateusz jest jednak gorliwym katolikiem i nigdy nie pozwoli na ingerencję lekarzy. Udają się do Kliniki Leczenia Niepłodności. Czekają na cud.

Dwie pary spotykają się w jednym miejscu. Łączy ich marzenie o dziecku. Cztery różne osoby, z zupełnie odmiennych światów w obliczu ciężkiej walki okazują się sobie równe. Tak rodzi się przyjaźń. Chociaż na każdej przyjaźni pojawia się jakaś rysa. Tylko od nas zależy, czy będzie się ona powiększać, czy pęknie na zawsze, bezpowrotnie. 

Liliana Fabisińska pokazała jak ważne dla wielu ludzi są śnieżynki, zarodki, które mogą spełnić marzenie o dziecku. Książka nie została za bardzo poprowadzona w kierunku medycznym i to bardzo dobrze. Mieliśmy okazję towarzyszyć parom w ich trudnej drodze, zobaczyć ich przemianę, poznać najskrytsze myśli, targające nimi uczucia i rozterki. Książka jest naprawdę wciągająca, dość trudny temat został ubrany w proste i trafiające do każdego słowa. Od powieści trudno się oderwać, a przez całą lekturę w głowie kołacze się jedno pytanie. Co ja zrobiłabym na ich miejscu? 

niedziela, 7 lutego 2016

Richard Paul Evans "Zimowe sny"

Najcenniejsze nauczki, jakie dostajemy od życia to często te których najbardziej pragniemy uniknąć.
Poznajcie Josepha Jacobsona, możemy powiedzieć współczesnego Józefa z Biblii. Chyba każdy z nas zna tą historię o ukochanym synu, zazdrości pozostałych dzieci i sprzedaży Józefa. Podobna historia przydarzyła się Josephowi.
Przeciwności losu nie są przeszkodą na drodze życia. Są częścią tej drogi.
Rupert, Simon, Levi, Judda, Dan, Nate, Gage, Ashton, Isaac, Zach, Joseph i Ben. No i jeszcze jedna jedyna siostra. Oto wszystkie dzieci założyciela lokalnej i rodzinnej firmy, Agencji Reklamowej Jacobson. Jak to zawsze w dużych rodzinach bywa rodzice mają swoje ulubione dziecko. Żaden z rodziców przy zdrowych zmysłach nie ujawnia tego, nie faworyzuje. Jednak tutaj sprawa wygląda inaczej. Ojciec od zawsze najbardziej zauważał Josepha, co raniło pozostałe dzieci. Wrogość nasila się, gdy większą część życie spędzają się razem. Najpierw całe dzieciństwo, a teraz wszyscy pracują razem.
Nie pomaga, kiedy Joseph dostaje od ojca rodzinną pamiątkę, wielkie wyróżnienie.  Dodatkowa ma sen, w którym pozostali mu się kłaniają. Wtedy w serca jego braci wstępuje zazdrość i nienawiść. Chcą się go pozbyć i znajdują do tego okazję. Ben był najbliższy sercu Josephowie i kiedy chłopak popełnia błąd starszy brat nadstawia za niego kark. Ben ukradł z konta firmy pieniądze, co jest przestępstwem, ale zazdrośni bracia wietrzą tam swoją nadzieję na pozbycie się ukochanego dziecka ojca. Nie doniosą na Bena, ale w zamian  Joseph ma wyjechać do Chicago. Zmuszają go do ucieczki z miasta, odcięcia się od rodziny, ojca, przyjaciół i znajomych. Nikt nie może wiedzieć, co doprowadziło mężczyznę do takich kroków. Jego narzeczona łamie mu serce, ponieważ nie chce z nim wyjechać z rodzinnego miasta. Jedynym jasnym, choć malutkim światełkiem w tunelu jest wieść, że bracia nie zostawiają go na pastwę losu. Ma zagwarantowaną pracę i mieszkanie w nowym miejscu. Po przyjeździe do Chicago, ze złamanym sercem jest tak samotny jak jeszcze nigdy w życiu nie był. Przez zupełny przypadek poznaje April, nieśmiała dziewczynę, w której powoli się zakochuje. Nie wie nic o jej przeszłości, a związku nie da się budować na niewiedzy. Musi jakoś do niej dotrzeć, ale poza tym jego obecne życie nie jest wcale takie złe. Szybko ujawnia swój wielki talent i pnie się po szczeblach kariery. Jednak przewrotny los lubi płatać figle i Joseph nie jeden raz musi zaczynać wszystko od nowa. Sny to jedyna rzecz, która w jego życiu się nie zmieniła.
Nieraz się zastanawiałem, jak to się dzieje, że nasze największe triumfy mają swój początek w chwilach naszej największej niedoli. Może tak musi być, ponieważ z natury jesteśmy niechętni zmianom w życiu i ruszamy się z miejsca dopiero w tedy, kiedy zrobi się ono zbyt gorące, byśmy dali radę dłużej w nim pozostać.
Kto nie zna albo chociaż nie kojarzy nazwiska Evansa powinien się wstydzić. Kochamy jego twórczość za gwarantowane happy endy, pięknie napisaną historię i zawsze płynące przesłanie. Idealna na wieczory, odprężająca po dniu pracy i sprawiająca ogromną rozrywkę. Zaletą książki jest to, że tak jak poprzednie książki Richarda Paula Evansa czyta się niewiarygodnie szybko. W powieści możemy znaleźć ciekawe wątki dotyczące Polaków, jest mowa o pięknych polskich kobietach, o polskiej kuchni, a Joseph w Chicago mieszka w polskiej dzielnicy. Jest to bardzo miłe :) Książka przypomina nam, że wszystko co dzieje w naszym życiu jest po coś, a każdą naszą chwilą rządzi przeznaczenie. Pokazano nam, że cuda się zdarzają, a sny mają ogromną moc.





piątek, 5 lutego 2016

Cynthia Hand "Anielska"


Zapomnijcie o oczekiwaniach. Po prostu bądźcie. Bo tylko wtedy macie szanse być kimś wspaniałym.
Na początku króciutkie przypomnienie. Clara Gardner poznana przez nas w pierwszej części pt. "Nieziemska" jest
dziewczyną - aniołem. Może trochę bardziej człowiekiem niż istotą boską, ponieważ jest tylko Quartariusem, co oznacza, że tylko 1/4 jej krwi to coś nie z tego świata. Jej jedynym sensem istnienia na ziemi jest wypełnienie powierzonego jej zadania. Swoją misję wypełniła tylko teoretycznie. Odkryła swój cel i uratowała Christiana z pożaru. Nie, jednak nie. Ona nie musiała go ratować. Chłopak poradził sobie sam. Piękny zbieg okoliczności. Christian sam się uratował, co nie zmienia faktu, że został uratowany, czyli misja wypełniona. No właśnie nie. Clara z pożaru uratowała również Tuckera, swojego chłopaka. I to wszystko skomplikowało. Bóg jeszcze z tą anielitką nie skończył. Dziewczyna miewa teraz nową wizję. Ona ją przeraża. Jak by tego było mało cały czas toczy się walka między dobrem a złem, a Clara znajduję się pośrodku tej bitwy. Niecodziennie przeciętną anielitkę prześladuje Czarne Skrzydło. Nie wspominałam o nim? To upadły anioł, który przeszedł na ciemną stronę mocy :). Czyli podsumowując Clara ma po prostu przechlapane. Na dodatek musi zdecydować pomiędzy Tuckerem a Prescottem. Wszyscy anielici, no i sam Bóg uważa, że Christian jest Clarze przeznaczony, jednak dziewczyna walczy z przeznaczeniem. Nie łatwe to życie Clary, prawda? Dziewczyna pozna miłość, smutek, rozpacz i szczęście. Nie ważne jaką drogę by obrała na jakimś polu przegra.
Kiedy ja myślę o swojej przyszłości, czuję się przytłoczona, wiedząc jak wiele się ode mnie oczekuje. Są duże szanse, że poniosę porażkę w wielu sprawach. To wielka odpowiedzialność. Co będzie, jeśli odgadnę, na czym polega moja rola na tym świecie, moje zadanie i nie uda mi sie go wypełnić? Co będzie, jeśli obleję test życia? (...) Dowiedziałam się, że na świecie jest o wiele więcej odcieni szarości, niż sobie wyobrażałam. Nauczyłam się, że czasami największym aktem odwagi jest iść naprzód mimo lęku. I nauczyłam się, że w życiu nie chodzi o porażkę czy sukces. Chodzi o to, by być obecnym tu i teraz, a kiedy dzieją się wielkie rzeczy, kiedy zmienia się wszystko, włącznie z nami. Więc mówię wam: - to ni ma znaczenia, jak świetlana wydaje nam się nasza przyszłość. Czy pójdziemy na świetną uczelnię, czy zostaniemy w domu i zaczniemy pracę. To nas nie definiuje. Nasze zadanie na tej ziemi to nie jest pojedyncze wydarzenie, pojedyncze osiągnięcie, które możemy odfajkować na liście. Nie ma żadnego testu. Nie ma wygranych ani przegranych. Jesteśmy tylko my, w każdym momencie życia kształtujący samych siebie w ludzi, którymi się staniemy. Zwracajcie uwagę na chwilę obecną. Na tu i teraz. Zapomnijcie o oczekiwaniach. Po prostu bądźcie. Bo tylko wtedy macie szansę być kimś wspaniałym.
Książka jest po prostu nieziemska. Niesamowicie wciąga, chociaż do ambitnych nie należy. Autorka świetnie poprowadziła relacje między bohaterami. Jednym z poważniejszych minusów to dla mnie okładka. Szczerze powiedziawszy na pierwszy rzut oka wcale do czytania nie zachęca. Sięgnęłam po nią w ciemno po przeczytaniu pierwszej części i nie żałuję. Ciekawym elementem są wizję Clary. Nie są dokładne, więc razem z główną bohaterką okrywamy kawałek po kawałku przyszłość. Apeluję: Proszę o wydanie i przetłumaczenie na polski trzeciej części książki Cynthii Hand! Pokuszę się o stwierdzenie, że ta książka była dużo lepsza od swojej poprzedniczki pt."Nieziemska", a postać Clary dużo lepiej wykreowana.





Książka przeczytana w ramach wyzwania KLUCZNIK 2016 i CZYTAM YOUNG ADULT

czwartek, 4 lutego 2016

Marie Lu "Legenda. Rebeliant"

Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery godziny.
Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe.
Obojętnie, czy żyjesz, czy giniesz, możesz mieć tylko jeden dzień naraz.
June Iparis to cudowne dziecko Republiki. Jedyna osoba w historii, która na Próbie
otrzymała najwyższy wynik, 1500 punktów. W praktyce oznaczało to natychmiastowy awans do szkoły średni. Teraz to jedyna piętnastolatka na uniwersytecie. Brat to dla niej jedyna rodzina. Chłopak zajmuje wysoko miejsce, jest kapitanem. Swoją prace musi wiązać z ryzykiem. June nie spodziewała się, że znowu straci kogoś bliskiego. Najpierw rodzice, a teraz brat. Precyzyjny rzut nożem. Prosto w serce. Kiedy dziewczyna przyjeżdża na miejsce ocenia sytuację i zaczyna podejrzewać sprawcę. To Day Wing. Najgorszy z najgorszych. June dostaje propozycję wstąpienia do oddziału. Jej zadaniem ma być wytropienie sprawcy. Widzi w tym swoją szansę zemsty. Ma plan. Stanie się jak Day. Dziewczyna kiedyś podziwiała chłopaka, chciała być jak on. Z ogromnym zapałem obserwowała jego coraz to nowsze wyczyny. Imponowało jej to, że nikt nie mógł się z nim równać. Teraz wszystko się zmieniło.
Dorwę cię. Przetrząsnę całe Los Angeles, by cię znaleźć. Przeszukam każdą ulicę w Republice, jeśli będę musiała. Będę oszukiwać, kombinować, kręcić, kłamać i kraść, by cię znaleźć. Wywabię cię z twojej pułapki, a potem będę cię ścigać, aż znajdziesz się w miejscu, z którego nie ma ucieczki. Obiecuję ci - twoje życie odtąd należy do mnie.
Day Wing to najniebezpieczniejszy przestępca w Republice Amerykańskiej. Sprawia wiele kłopotów rządowi, ponieważ nikt nie wie jak on wygląda, a jego odcisków palców nie ma w  bazie. Jest po prostu nie uchwytny. To zupełne przeciwieństwo June. Oblał Próbę, pochodzi ze slumsów, no i cóż ucieka przed wymiarem sprawiedliwości. Jest winny około 5 przewinieniom, a nagroda za jego znalezienie naprawdę wysoka. Postanowił wypowiedzieć władzy bunt, jednak jego czyny nie są pokierowane tylko i wyłącznie tym.Wszystko co robi, robi tylko i wyłącznie dla rodziny. Kiedy jeden z jego braci zaczyna chorować na epidemię, Day porywa się na naprawdę heroiczny czyn.Włamuje się do szpitala po leki. Kiedy zostaje złapany przez kapitana Metiasa Iparisa jedynym wyjście był rzut nożem. Day celował w ramię, żeby tylko unieszkodliwić, a nie zabić. Choć sam nie wie o randze swojego czynu, a ni o tym, że ściga go żądna zemsty dziewczyna w jego wieku. 
Ciekaw jestem, jakby wszystko się poukładało, gdybym to ja urodził się w twoim świecie, a ty w moim. Czy bylibyśmy wówczas tacy sami jak teraz? Czy byłbym jednym z najlepszych żołnierzy Republiki? Czy ty byłabyś słynnym przestępcą?
Dwoje piętnastolatków. Jeden przestępca. I jedyna osoba, która może go pokonać.

Popełniłam pewien błąd. Najpierw przeczytałam Malfetto. Mroczne piętno (recenzja), a dopiero teraz sięgnęłam po debiut Mary Lu. Po książce spodziewałam się trochę więcej, chociaż nie jest zła. W skali do 10 mogę dać jej 8 punktów. Ogromny plus to postać June. Uwielbiam bohaterki silne, niezależne i odważne. Może dlatego, że sama taka jestem? :) Coraz częściej w książkach możemy spotkać dziewczyny nieśmiałe, zamknięte w sobie oraz po przejściach. Osobiście zaczyna mnie to trochę denerwować. Tu była miła odmiana od popularnego obecnie schematu. W książce aktualnie uwielbiany przeze mnie świat dystopijny. Poznamy dwa odmienne od siebie punkty widzenia. Raz świat widzimy oczami June, a później Daya. Czytanie tej książki to była czysta przyjemność. Spotkacie tam wiele sprzeczności, która sprawia, że Legenda.Rebeliant jest tak kolorowa. Życie i śmierć. Światłość i ciemność. Prawda i kłamstwo.




Książka przeczytana w ramach wyzwania CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016


środa, 3 lutego 2016

KONKURS - Zadaj mi pytanie: Gabriela Gargaś

Gabriela Gargaś z wykształcenia jest ekonomistką o specjalności bankowej. Z zamiłowania - bibliofilką: miłośniczką literatury w ogóle, a także niepoprawną optymistką. Za życiowe motto obrała sobie słowa Phila Bosmans "Sztuką życia jest umieć cieszyć się małym szczęściem", a sama siebie określa, jako optymistkę i indywidualistkę. Jej specjalnością jest literatura kobieca. W bohaterkach książek takich, jak "W plątaninie uczuć", "Trudna miłość", "Jutra może nie być", "Namaluj mi słońce", "Pośród żółtych płatków róż", "Droga do domu" czy najnowszej "Tylko Ty" każda czytelniczka może znaleźć cząstkę siebie. Jest inicjatorką projektu "Każdego dnia". Powieści autorki cieszą się niesłabnącą popularnością pośród czytelniczek z różnych grup wiekowych. Zabawny styl, ciekawa perspektywa patrzenia na relacje damsko - męskie oraz zaskakująco realistyczne i nietuzinkowe zarazem fabuły stały się kluczem do jej sukcesu w świecie literatury obyczajowej.

Dziś macie okazję bliżej poznać Gabrielę Gargaś. Przez najbliższe kilka dni można zadawać autorce swoje pytania (1- maksymalnie 3). Autorka odpowie na nie w osobnym poście, w formie wywiadu.
Osoba, która zdaniem autorki zada najciekawsze pytanie otrzyma nagrodę w postaci jej najnowszej książki "Tylko Ty".
Sponsorem nagródy jest wydawnictwo Filia.
Do dzieła J
Regulamin:
  1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: ZATRACENI W KARTKACH
  2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Filia 
  3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zadanie pytań (1- maks. 3) Gabrieli Gargaś.
  4. Konkurs trwa od 3 lutego 2016 roku do 7 lutego 2016 do godz. 23:59
  5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 14 lutego 2016 roku.
  6. Nagrodą jest egzemplarz "Tylko Ty".
  7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowi uczestnicy, którzy podpiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
  8. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
  9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
  10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.). 
P.S. Pamiętajcie, żeby w komentarzu uwzględnić swój e-mail!



wtorek, 2 lutego 2016

Książki roku 2015


Każdy z nas lubi mieć jakiś udział w życiu książek. Razem z zakończeniem roku 2015 obsypały nas różne zestawienia najlepszych książek poprzedniego roku. Strona 
Lubimyczytać.pl postanowiła nie być gorsza. Dała swoim użytkownikom wyjątkową możliwość wybrania Książek roku 2015. Możecie zagłosować tylko raz w jednej
kategorii.
Oto one:

  1. Kryminał, sensacja, thriller
  2. Literatura piękna
  3. Literatura faktu
  4. Horror
  5. Literatura obyczajowa, romans
  6. Fantastyka, fantasy
  7. Science fiction
  8. Autobiografia, biografia, wspomnienia
  9. Literatura młodzieżowa
  10. Powieść historyczna
Do końca głosowania zostało jeszcze 26 dni. Wszystkich głosów oddanych jest już prawie 20 000.

Do dzieła! Wybierzmy najlepsze książki 2015 roku!

poniedziałek, 1 lutego 2016

KONKURS URODZINOWY


Zapraszam do wzięcia udziału w pierwszym zorganizowanym przeze mnie konkursie książkowym. Do wygrania jest nowy egzemplarz książki "Przez 10 minut".
Żeby wziąć udział w konkursie należy:

  1. Być obserwatorem bloga.
  2. Odpowiedzieć na zadanie konkursowe.
  3. Udostępnić baner konkursowy na swoim blogu/Facebooku/Google+/Instagramie/ innym miejscu w sieci i podlinkować go do tego postu. 
  4. Zgłosić się w komentarzu pod tym postem według wzoru.
Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się/Biorę udział itp.
Obserwuję jako:
E-mail:
Odpowiedź:

Zadanie konkursowe:
Podaj najlepszy twoim zdaniem pomysł na serię postów około książkowych na tym blogu.
Regulamin konkursu:

  1. Organizatorem konkursu jest Dominika Pyza, autorka bloga ksiazkowyzakotekdominiki.blogspot.com
  2. Nagrodą w konkursie jest nowy egzemplarz "Przez 10 minut" autorstwa Chiary Gamberale ufundowany przeze mnie.
  3. Konkurs trwa od 01.02.2016 r. do 08.02.2016 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
  4. Aby wziąć udział w konkursie należy spełnić powyższe warunki.
  5. Uczestnikiem może być każdy, kto posiada adres korespondencyjny na terenie Polski. 
  6. Wyniki zostaną opublikowane do trzech dni po zakończeniu konkursu. 
  7. Zwycięzca zostanie wyłoniony poprzez wybranie najlepszej według mnie odpowiedzi. Zostanie powiadomiony o zwycięstwie drogą mailową.

DO DZIEŁA  J


niedziela, 31 stycznia 2016

Lauren Oliver "Pandemonium"

Przez chwilę czuję się, jak gdybym wkroczyła w sen i stoję przez jakiś czas nieruchomo, mrugając oczami i próbując nadać sens temu innemu światu.
Lena dostała się do Głuszy. Jest jednak pewien problem. Musi żyć tam sama. Jej ukochany Alex ją opuścił, a Lena nie jest przyzwyczajona do dość trudnych warunków panujących po drugiej stronie żelaznego płotu. Jest bliska śmierci, kiedy w dziczy odnajduje ją Raven. To
dziewczyna niewiele starsza od niej, a już zarządzą jednym z obozów tam mieszkających. Lena przyłącza się do nich. Od teraz wiedzie zupełnie inne życie, a w środku jej duszy cały czas żyje Alex, które nie daje jej o sobie zapomnieć. Dziewczyna przekonuje się, jaka jest naprawdę słaba. A życie w głuszy to nie przelewki. Od teraz trzeba walczyć, żeby przeżyć następny dzień.
Lena Morgan Jones to członkini AWD. 
Bo nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Możemy jedynie próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią.
Uważa remedium za rzecz oczywistą, a ludźmi, którzy mają delirię gardzi. Ale Jones to nasza Lena Haloway. Dostała specjalne zadanie. Ma ogserwować Juliana Finemana. Jest to syn najważniejszej osoby, która zarządza AWD. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ Julian jest z wyższych sfer, a Lena Morgan Jones jest jak najbardziej pospolitą nastolatką po wyleczeniu.
Dość ciekawa sytuacja do ich zbliżenia dochodzi podczas ataku na manifestacji. Lenę i Juliana porywają Hieny. Brutale niewyleczeni, którzy uważają przemoc za najlepsze rozwiązanie. Ani chłopak, ani tym bardziej Lena nie wiedzą czemu zostali uprowadzeni. Prawdą jest jednak to, że Julian jeszcze nie został wyleczony i może "zarazić" się delirią. Chłopak coraz bardziej przypomina jej Alexa, od którego śmierci minęło już pół roku. Julian zaspokaja jej potrzebę drugiej osoby, która już kiedyś została w niej obudzona. Zarówno Alex jak i młody Fineman potrafią obudzić w Lenie ogromne emocje.
Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi. Zanurzam się w wodzie, która ma płowy kolor rozkopanej gleby. Każdy oddech dusi. Nie ma niczego, czego można by się przytrzymać, niczego, w co można by się wbić pazurami. Nie ma wyjścia, trzeba odpuścić. Odpuścić. Poczuć wokół siebie ciężar, poczuć kurczenie się płuc, powoli narastające ciśnienie. Pozwolić sobie na to, by opaść głębiej. Nie ma nic, tylko dno. Nie ma nic, tylko smak metalu, echo dawnego życia i dni, które zlewają się w ciemność.
Emocje, które towarzyszyły czytelnikowi przy zakończeniu Delirium były bardzo duże. Trzymały w napięciu i dzięki nim odczułam potrzebę przeczytania drugiej części. Nie chcę
spoilerować, ale zakończenie Pandemonium sprawi, że poczujecie potrzebę natychmiastowego zdobycia "Requiem". Nie wyobrażam sobie pominięcia drugiej części, która jest bardzo istotna. Trzeba przyznać, że akcja coraz bardziej się rozkręca. Możemy głębiej poznać historię bohaterów, dzięki czemu mamy wrażenie ich ogromnej cielesności. Autorka zadbała o ty, żebyśmy się nie nudzili. Rozdziały pisane są na dwa sposoby. Jeden z nich "WTEDY" opowiada o życiu Leny zaraz po przybyciu do Głuszy, zaś "TERAZ" to życie i działania Leny Morgan Jones. Jest to ciekawy styl pisania, który co prawda jest coraz częściej stosowany przez autorów, jednak nie wszystkim się to udaje, ale Lauren Oliver poradziła sobie z tym naprawdę dobrze. Czuję obowiązek o poinformowaniu Was o skutku ubocznym. Uważajcie, po przeczytaniu książki nie zaznacie spokoju!J





Książka przeczytana w ramach wyzwania CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016

piątek, 29 stycznia 2016

Pierwszy roczek!

Nadal nie mogę w to uwierzyć. Mam swoje miejsce w blogosferze już od roku. Co prawda miałam chwile zwątpienia, byłam gotowa zrezygnować z prowadzenia bloga. Mimo wszystko wróciłam i to była moja bardzo dobra decyzja. Nie ukrywam, że daje mi to wiele radości. Zaczynam lubić całą swoją pracę. To całe dopracowanie nawet w najmniejszych szczegółach każdego posta. Czytanie od Was komentarzy, maili jest moim motorem napędowym do dalszego działania. Moja przygoda rozpoczęła od napisania pierwszej recenzji 31 stycznia  2015 r. To znaczy, że z początkiem 2016 r. zaczął się drugi rok mojego blogowania. Co ciekawsze większość blogów rozpoczęła swoją działalność właśnie w pierwszy miesiącu roku.
Wygląd bloga zmieniał się często. Żaden z szablonów mi nie odpowiadał. Teraz trafiłam na taki, który na razie sprostał moim oczekiwaniom. Recenzje w tej chwili pojawiają się regularnie. Odważyłam się poprosić o wywiad Izabelę Frączyk i od tamtej chwili zamieszczam moje rozmowy z autorami, które możecie odszukać w zakładce Wywiady. Oprócz tego pojawiają się posty dla prawdziwych zakupoholików - wyprzedaże w księgarniach. Chętnie zaglądacie do mojego comiesięcznego w pełni subiektywnego przeglądu nowości książkowych. W tym roku poszerzę swój blog w posty około książkowe. Możecie się spodziewać moich autorskich wyzwań czytelniczych w 2017 roku. Nie spotkacie postów dotyczących stosików, które będę w najbliższym czasie czytała. Za to postaram się organizować konkursy książkowe lub rozdawania. Na razie nie mogę pochwalić się żadnymi współpracami, rozumiem to jednak. Mam nadzieję, że się to zmieni. 
Na koniec zostały mi podziękowania. Tutaj pragnę się zwrócić do Was kochani czytelnicy i obserwatorów mojego bloga. Jak już wcześniej pisałam jesteście prawdziwą motywacją do działania. Jest mi niezmiernie miło, że poświęcanie swój czas, żeby do mnie zajrzeć. Dajecie mi natchnienie do pisania, świadomość, że to co robię jest potrzebne. Dziękuję również trzem autorkom: Izabeli Frączyk, Krystynie Mirek i Agacie Kołakowskiej. Wiele znaczyło dla mnie to, że zgodziły się odpowiedzieć na moje pytania. Chciałabym, aby ta lista się powiększyła.
Nie chcę Was zanudzać, dlatego kończę już to króciutkie podsumowanie roku. Mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła napisać taki post na kolejne urodziny.


wtorek, 26 stycznia 2016

Premiery - luty 2016

Zapraszam na kolejne zestawienie nowości książkowych miesiąca. Tym razem czas na luty. Kolejny zimowy miesiąc, w którym możemy sobie pozwolić na rozleniwienie z książką.
Tytuł: "Tylko ty"
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 03.02.2016
Opis: Książka o wielkiej miłości kobiety do mężczyzny. Opowieść o tym, jak trudne i wymagające odwagi jest adopcyjne rodzicielstwo. Wzruszająca, niekiedy smutna, chwilami zabawna opowieść o tym, jak trudnych wyborów musimy niekiedy dokonać, o silnej chęci odkrycia swoich korzeni, o potrzebie miłości, która każdy z nas nosi w sobie.

Tytuł: "Sześć serc"
Autor: L.H. Cosway
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 10.02.2016
Opis:Poznajcie opowieść, Jaya Fieldsa, iluzjonisty, mentalisty, spryciarza. 
Myślę trójkątami. Wy myślicie liniami prostymi. Pokażę Wam stół i przekonam, że to krzesło. Dym i lustra, sztuczki i triki. Oszukuję i zwodzę. Ale przede wszystkim stawiam na dobre przedstawienie.
Wszyscy sądzą, że zabiłem człowieka, ale nie zrobiłem tego. Pragnę zemsty. Pragnę jej dla siebie i dla niej. Chcę rewanżu dla całej naszej szóstki. Ona mnie nie pamięta, choć jest przyczyną tego wszystkiego. Będzie moją nagrodą, gdy wszystko dobiegnie końca. Jeśli tylko okażę się dość silny. Zatem śmiało, wybierzcie kartę. Wejdźcie i obejrzyjcie przedstawienie. Spójrzcie na moje dłonie, przyjrzyjcie się uważnie, tak byście nie widzieli tego, co się dzieje naprawdę. Zniszczę wasz świat w świetle reflektorów. Nie zorientujecie się co robię, dopóki nie będzie za późno. Mam tylko jedno serce, a kiedy moje wielkie oszustwo dobiegnie końca, wręczę je właśnie jej. Usiądźcie wygodnie, znajdujecie się na początku jazdy z piekła rodem.
Tytuł: "Szeptucha"
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B
Data premiery: 03.02.2016
Opis: Porywająca, świetnie napisana powieść, w której XXI-wieczną Polską nadal rządzą Piastowie, a wiara i obrzędy przodków są cały czas żywe. A wszystko przez to, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu…Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W dodatku nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony. Bogowie nie istnieją, koniec, kropka!
Pobyt w Bielinach wywróci jednak do góry nogami jej dotychczasowe życie. Na Gosię czeka bowiem miłość. Czy jednak Mieszko, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?
Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, romans, a przede wszystkim – solidna dawka humoru!

Tytuł: "Panika"
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 03.02.2016
Opis:Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko. Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.

Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.
Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.
Czy masz odwagę poznać jej historię?

To tylko malutka część tego, co będzie się działo w lutym na rynku książki. Warto go dobrze obserwować, a znajdzie się prawdziwe perełki.







sobota, 23 stycznia 2016

Wywiad z Agatą Kołakowską


Agata Kołakowska ma na swoim koncie już 9 książek. Jej powieści bawią i wzruszają miliony Polek. Jest dowodem na to, że marzenia się spełniają. Nosiła w sobie myśl napisania książki dla kobiet, która podniosłaby je na duchu, dodała im o odwagi i otuchy w wyrażaniu siebie. Specjalnie dla czytelniczek literatury kobiecej udzieliła mi wywiadu.
Dominika Pyza:  Z którym bohaterem swojej książki chciałaby Pani usiąść, wypić herbatę i porozmawiać?
Agata Kołakowska: Chyba z Niną z powieści „Płótno”. Pewnie dlatego, że cenię sobie ludzi z pasją. W dodatku, tak jak ona, jestem wrażliwa na sztukę. Lubię malarstwo, choć zupełnie nie potrafię malować. :) Łączy nas też podobna wrażliwość, więc myślę, że znalazłybyśmy wspólny język.

D.P.: Ma pani jakiś swój rytuał podczas pracy?
A.K.: Raczej nie, choć lubię pić coś dobrego podczas pisania. Kawę albo jakąś wyjątkową herbatę. Czasami słucham muzyki, aby wprowadzić się w odpowiedni nastrój.
D.P.: Jak długo powstaje jedna książka?
A.K.: W moim przypadku jest to około pół roku samego pisania. Jeśli książka wymaga większego przygotowania merytorycznego, jak to było choćby w przypadku „Płótna”, potrzebuję także kilku miesięcy na zdobycie potrzebnej wiedzy. Zanim napisałam książę o malarce jeździłam na aukcje obrazów i czytałam branżowe czasopisma.

D.P.: Mądrość życiowa, którą kieruje się Pani w życiu to…
A.K.: Odwaga nie oznacza braku strachu, ale działanie pomimo niego.
D.P.: Zdecydowałaby się Pani na napisanie książki z kimś? Jeśli tak, to z kim i dlaczego?
A.K.: Nigdy nie mów nigdy, ale trudno mi to sobie wyobrazić. Głównie dlatego, że współpracując, często trzeba iść na kompromisy, a jeśli piszę, chcę, aby wszystko, co znajdzie 
się w książce zależało ode mnie. Musiałabym trafić na kogoś, kto myśli i czuje podobnie do mnie, a to jest chyba mało prawdopodobne.
D.P.: Czy w Pani książkach można znaleźć wątki autobiograficzne?
A.K.: Pisząc filtruję wszystko przez swoją wrażliwość. Myślę, że to już jest wystarczająco dużo osobistego wkładu. To, co dzieje się w fabule to tylko gra wyobraźni.
D.P.:  Trudno było wydać pierwszą książkę?
A.K.: Nie mogę powiedzieć, że było trudno, bo oferta zainteresowanego wydawnictwa pojawiła się bardzo szybko. Chyba po  miesiącu. Myślę, że jeśli książka jest dobra, a autor obiecujący to powieść znajdzie chętnego wydawcę.

D.P.: Pisze Pani książki przeznaczone dla kobiet. Czy w przyszłości zamierza Pani napisać coś dla innych odbiorców np. nastolatków?
A.K.: Myślę, że moje książki mają dość uniwersalną wymowę i każdy znajdzie w nich coś dla siebie. Jednak literatury typowo młodzieżowej raczej nie planuję pisać, ale w życiu nigdy nic nie wiadomo.
D.P: Wiem, że lubi Pani spotkania z czytelnikami. Podczas ich trwania na pewno dużo się dzieje. Pamięta Pani jakąś ciekawą historię?
A.K.: Najbardziej utkwiło mi w pamięci, kiedy po spotkaniu usłyszałam, że poprawiłam komuś nastrój po ciężkim dniu, że zrobiło się tej osobie lepiej. To było wyjątkowe i bardzo miłe.
D.P.: Co Pani czuje kończąc książkę?
A.K.: Ulgę. :) Ale także satysfakcję i radość. Bywa też, że jest mi żal, bo bardzo zżyłam się z bohaterami powieści. Dlatego, aby zbytnio za nimi nie tęsknić, czym prędzej wymyślam nowych. J
D.P: Niestety my też już musimy kończyć. Bardzo dziękuję za rozmowę.
A.K.: Dziękuję, że zainteresowałaś się moją twórczością. Pozdrawiam Cię ciepło i życzę sukcesów!






wtorek, 19 stycznia 2016

Cynthia Hand "Nieziemska"

Jeśli nauka uczy nas czegokolwiek, to tego, że porażki powinniśmy przyjmować tak samo jak sukcesy - ze skromną godnością i wdziękiem.
Clara Gardner to typowa dziewczyna z Kalifornii. Swoje zwyczajne życia wiodła do czternastego roku życia. Potem od matki dowiedziała się, że jest anielitką. Quartariusem.  
Ćwierć aniołem. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Musiała nauczyć się ukrywać. Teraz ma szesnaście lat i dostała swoje pierwsze zadanie. Ma być aniołem stróżem pewnego chłopaka. W swoich wizjach widzi tylko jego sylwetkę z tyłu w płonącym lesie. Dzięki wskazówkom razem ze swoją rodziną przenoszą się do Wyoming. Podczas kiedy miała się nie wyróżniać, stała się najbardziej znaną dziewczyną w szkole. Aby ukryć swoją chwałę, przefarbowała swoje włosy. Te zabiegi nie wyszły jej najlepiej i teraz w szkole nazywana jest Gorącą Wiewiórą. Jedynym plusem tej sytuacji jest to, że poznała wreszcie chłopaka, którego ma uratować. To Christian Prescott. Najpopularniejszy i najprzystojniejszy
chłopak w szkole. Oczywiście u swojego boku ma swoją dziewczynę, Kay, kolejną rozpieszczoną córeczkę rodziców. Niestety dziewczyna poczuła w Clarze rywalkę i teraz zrobi wszystko, aby uprzykrzyć jej życie. Clara musi jak najbardziej zbliżyć się do chłopaka, aby rozszyfrować kiedy ma go uratować, dlaczego i w jaki sposób. Nie będzie to proste, kiedy dziewczyna wygląda jak chodząca marchewka, a Christianie ciągle kręci się ta harpia Kay. 
Czy uda się Clarze uratować chłopaka? Czy spełni swoje zadanie? A może ktoś jej stanie na drodze i tym kimś nie będzie Kay? 
Muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych książek o aniołach. Dość długo leżała na mojej półce i czekała na swoją kolej. Szczerze powiedziawszy już nawet nie pamiętam co mnie od
niej odpychało. Cieszę się, że wreszcie po nią sięgnęłam. Miło się ją czytało. Książka została bardzo ciekawie napisana, z dużą dozą humoru. Owszem są fragmenty, które przypominają te czytane przeze mnie kiedyś, ale to zupełnie nie przeszkadza przy czytaniu. Cynthia Hand nakreśliła bardzo żywe postacie, które zyskują sympatię już przy pierwszych stronach. Okazała się dużo lepsza niż przypuszczałam, dlatego też postanowiłam, że sięgnę po drugą część. Jeżeli zdecydujecie się przeczytać "Nieziemską" nie będziecie mieć odczucia zmarnowanego czasu. W zamian otrzymacie naprawdę dużo. Miłość. Przyjaźń. Tajemnica. Prawda. Kłamstwa. Ryzyko. I wiele, wiele więcej.




Książka przeczytana w ramach wyzwania KLUCZNIK 2016




sobota, 16 stycznia 2016

Jessica Sorensen "Ocalenie Callie i Kaydena"

Chyba wszyscy przed czymś uciekamy. Tylko że wciąż próbuję zrozumieć, co to jest...
Po zdarzeniach z pierwszej części książki Kayden trafia do szpitala. Najpierw do normalnego, a potem do psychiatrycznego. Dlaczego? Pociął się. Tak przynajmniej twierdzi jego matka i lekarze. Callie jednak w to nie wierzy. Uważa, że zrobił to ojciec chłopaka. Mężczyzna zniknął, nikt nie wie gdzie jest. Mimo problemów Kaydena w związku z okaleczeniem może dostać wyrok za pobicie Caleba, jeżeli ten wniesie oskarżenie. Nikt oprócz najbliższej rodziny chłopaka nie może go odwiedzać. Rani to Callie, jednak
rozumie, że Kayden musi się wyleczyć. Wraca do college'u, jednak myślami jest przy ukochanym. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jeżeli chce do ocalić musi wyjawić swoją tajemnicę. Tylko w ten sposób wszyscy zrozumieją Kaydena. Chłopak jest jednak twardy, nigdy nie pozwoli na to Callie, bo przecież to on ma ją ochraniać. Po jego wyjściu z zakładu psychiatrycznego bardzo się zmienił. Jest bardzo zdeterminowany, żeby zakończyć związek. Jedyne słowa, które w kółko powtarza to "Nie zasługuję na ciebie", "Powinnaś znaleźć sobie kogoś innego". 
[...] czuje przez to niepokój, bo nie chce, żeby należała do mnie. Chce, żeby należała do kogoś, kto uczynił ją szczęśliwą, nawet jeśli to oznacza, że będę musiał cierpieć przez resztę życia.

Czy Callie znajdzie w sobie dość siły, żeby walczyć o ich miłość? Jeżeli nie, to czy zniesie ból rozstania? Czy dziewczyna wyjawi swój bolesny sekret? 
Ciężko opisać to, co czuję po przeczytaniu książki. Zarówno Callie, jak i Kayden mieli w życiu takie zdarzenia, które naznaczyły ich całe życie. Autorka w swojej powieści dała im niezłą lekcję. Zresztą nie tylko im, ale również nam, czytelnikom. Sprawia, że spojrzymy inaczej na nasze życie. Nikt z nas nie chciałby mieć takich problemów, jak oni. Jessica Sorensen pokazuje, że kiedyś trzeba znaleźć w sobie siłę, jeżeli chcemy walczyć o to, co dla nas ważne. Historia dwójki całkiem niezwyczajnych nastolatków jest bardzo emocjonalna, ale przez to jakby szlachetniejsza. Kolejna książka Young Adult, którą mogę pochwalić.  





Książka przeczytana w ramach wyzwania czytelniczego: CZYTAM YOUNG ADULT oraz KLUCZNIK 2016