środa, 11 listopada 2015

Przeprosiny i...

Kochani bardzo, ale to bardzo was przepraszam za wszystko. W ostatnim czasie strasznie was zaniedbałam. W moim życiu jest teraz dość intensywny okres i dlatego nie mam czasu na blogowanie, recenzowanie, a nawet czytanie książek.


Obiecuję poprawę, ale niestety jeszcze nie teraz. Blog na razie zostaje zawieszony. Ponowne otwarcie nastąpi 24 grudnia, taki prezent świąteczny nie tylko dla was, ale przede wszystkim dla mnie. Mam nadzieję, że będziecie czekać. Nie pożałujecie, bo mam was zamiar wprost  zasypać recenzjami.
Do zobaczenia!

niedziela, 18 października 2015

Recenzja "Babie lato" Danuta Pytlak

Michalina ma 37 lat i pół roku temu rozstała się ze swoim mężem, Pawłem. Powtórzyła schemat swoich rodziców, którzy również się rozwiedli. Na szczęście nie mieli dzieci, które musiałyby cierpieć tak jak ona. Kobieta od niedawna cierpi na silne i uporczywe bóle głowy, więc zgłasza się do lekarza. I wtedy przychodzi diagnoza. Oponiak. Szybka operacja to najlepsze wyjście przy takim guzie. Podczas śpiączki w swoim śnie Michalina spotyka kogoś naprawdę niezwykłego. Jej anioła stróża, który pomaga jej z powrotem zawitać do świata żywych. Całe szczęście, że kobieta jest twarda i wychodzi z tego obronną ręką. W tym czasie Paweł zbliża się do niej i wyjawia jej swoje największe sekrety. Okazuje się, że jej maż ma na swoim koncie niezłe przekręty. Ściga go mafia, niestety tym samym Michalina również narażona jest na niebezpieczeństwo. Aby od tego wszystkiego odpocząć postanawia wyjechać w rodzinne strony. Nie wie jednak, że to będzie podróż, która znacząco wpłynie na jej dotychczasowe życie. Wszystkie rodzinne tajemnice skrzętnie ukrywane przez tyle lat zaczną wychodzić na jaw. Niestety nie wszystkie z nich będą łatwe do zaakceptowania dla Michaliny. Jak widzicie życie jej nie oszczędza i nie ma zamiaru z tym skończyć. Mimo wszystko wyjazd na prowincję i poznanie rodowej tajemnicy ubarwi jej smutne i szare życie. Czy po nieudanym małżeństwie można się jeszcze zakochać? Co odkryje Michalina? Ile jeszcze będzie musiała znieść?
Wszędzie trwała cisza, jakby zawieszona pomiędzy skalistą plażą, na której staliśmy, a czarnym, niskim niebem. W oddali horyzont rozświetlały różnokolorowe refleksy. Jak zorza polarna, pomyślałam i zmrużyłam oczy zafascynowana bogactwem kolorów i kształtów.
Powieść Danuty Pytlak jest naprawdę wzruszającą, bardzo pozytywną, wspaniałą i dobrze
nastrajającą historią. Strasznie się cieszę, że natrafiłam na tą książkę, ponieważ utwierdziłam się w przekonaniu, że polskie pisarki nie są wcale gorsze od zagranicznych, a ich książki są równie popularne i bardzo dobre. "Babie lato" jest jedną z najlepszych polskich powieści przeczytanych przeze mnie w tym roku.

niedziela, 27 września 2015

Premiery - październik 2015


Jesień to idealna pora dla książkoholików, takich jak ja. Wieczory są coraz dłuższe, a aura za oknem sprzyja siedzeniu w domu i czytaniu książek. Trzeba wiedzieć tylko co. Postanowiłam wam troszeczkę podpowiedzieć.

niedziela, 20 września 2015

Recenzja "Nie do pary" Ewa Nowak


Aleksander to szesnastoletni uczeń prywatnego liceum. Chodzi do klasy artystycznej i razem ze swoim przyjacielem Gawłem są tam jedynymi chłopakami. Alek już od wczesnego dzieciństwa był "tresowany" przez matkę. Jest dzieckiem kobiety, która uchodzi za wizytówkę XXI wieku i mężczyzny, który nigdy nie wie co się dzieje u niego w domu. Ludmiła to zarazem wykształcona matematyczka, jak i niespełniona malarka. Ojciec zaś jest byłym ministrem infrastruktury. No i powiedzcie, czy takie dziecko nie jest z góry skazane na geniusz? Problem rodzi się jednak, gdy ono zaczyna się buntować...
Alek jako licealista nienawidzi swojej matki, cały czas pamiętając o krzywdach wyrządzonych w dzieciństwie, więc robi wszystko żeby tylko jej dopiec. Ma wspaniałą dziewczynę Karinę, baletnicę, którą bardzo kocha. Dochodzi jednak do małej kłótni i zrywają ze sobą. Chłopak razem z Gawłem idzie na imprezę, by się odstresować i rozerwać. Poznaje tam Agatę, starszą od siebie o kilka lat dziewczynę, która jest zupełnym przeciwieństwem Kariny. Zaczynają się spotykać, kiedy jego była chce się z nim pogodzić. Alek z jednej strony bardzo chce do niej wrócić, ale z drugiej zostać z Agatą. Rozpoczyna więc grę na dwa fronty. Wie jednak, że kiedyś będzie musiał zdecydować, którą z dziewczyn bardziej kocha. W tym czasie zbliża się niebezpiecznie do Izy, koleżanki z klasy. Trzy genialne i piękne dziewczyny, ale tylko jeden chłopak. Którą wybrać skoro wszystkie są wyjątkowe i niepowtarzalne? Najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie ich w jedną całość. Szkoda tylko, że tak się nie da i Alek będzie musiał wybrać zupełnie sam. Tylko jak to zrobić?
Otóż, kochane dzieci, zapamiętajcie sobie raz na zawsze: nie da się w żyć być zawsze porządnym człowiekiem, ale w miarę możliwości trzeba się postarać, żeby nie być bydlakiem.
 Ewa Nowak stworzyła książkę, która nie jest pustą opowieścią o miłości, tylko historią, która ma drugie dno i głębszy sens. Czytając "Nie do pary" miałam wrażenie, że jestem na spotkaniu z pedagogiem, ale piszę o tym, dlatego że mi się nie podobało, bo wręcz przeciwnie byłam z tego bardzo zadowolona. Książka na pewno zostawi niezatarte ślady w mojej pamięci. Czyta się ją bardzo szybko i lekko, choć przy takim temacie jest to wręcz niemożliwe. Dlatego też polecam tą książkę i poprzednie powieści Ewy Nowak.

niedziela, 13 września 2015

Recenzja "Najdłuższa podróż" Nicholas Sparks

Ira i Ruth Levinsonowie to zgodne małżeństwo z długoletnim stażem. Wydaje się, że żadne troski nigdy ich nie dotkną. Do czasu, kiedy Ruth umiera. Od tego wydarzenia minęło 9 lat, lecz mimo to Ira nadal nie pogodził się ze stratą żony. Teraz mężczyzna ma 91 lat, jest wdowcem, nie ma dzieci i żadnych żyjących krewnych, a jego wszyscy przyjaciele dawno już zeszli z tego świata. Zostało mu kilka miesięcy życia, lecz jadąc samochodem wypada z drogi. Myśli, że właśnie nadszedł jego czas, kiedy pojawia się przy nim Ruth. Ona jednak próbuje obudzić w nim chęć do życia. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ Ira już dawno pogodził się ze śmiercią.
Sophia Danko to studentka ostatniego roku historii sztuki. Jej rodzina nie należy do najbogatszych, dlatego też na studiach jest dzięki stypendium. Jej były chłopak, Brian nie daje za wygraną, chociaż ze sobą zerwali. Chłopak jest niebezpiecznie przystojny, okropnie bogaty, a każda dziewczyna o nim marzy. Podczas wypadu na rodeo Brian napastuje Sophię, staje się agresywny. Z jego rąk, dziewczynę ratuje Luke Collins, nieznajomy kowboj, zwycięzca rodeo i ujeżdżacz byków. Zakochują się w sobie, mimo widocznych różnic. Pragną wyruszyć razem w najdłuższą podróż, zwaną życiem. Nie mają pojęcia, że o ich losie zadecyduje los Iry, samotnego i starego człowieka,
którego nawet nie znają. I kiedy wszystko idzie ku lepszemu jej najlepsza przyjaciółka, Marcia wbija jej nóż w plecy. Zaczyna spotykać się z Brianem.
 Jak postąpi Sophia? Czy miłość między nią a Lukiem ma prawo przetrwać? Czy Ira znajdzie w sobie chęć do życia, a przede wszystkim siłę? Tak mało odpowiedzi na zbyt wiele pytań...

Rozumiem, że miłość i tragedia idą w parze, bo jedna nie istnieje bez drugiej, a jednak zastanawiam się, czy bilans jest sprawiedliwy. Myślę, że człowiek powinien umierać tak, jak żył; otoczony tymi, których zawsze kochał.
 Nicholas Sparks to marka sama w sobie. "Najdłuższa podróż" tak jak szesnaście wcześniejszych powieści jest po prostu doskonała. Postacie zostały bardzo dopracowane. Zauważamy nie tylko ich zalety, ale również wady. Książkę bardzo szybko się czyta, dzięki dobremu językowi i wciągającej akcji, która pozwala oderwać się od codzienności. Historia opowiedziana przez Sparksa jest piękna, a przy tym niezwykle mądra.

niedziela, 6 września 2015

Wywiad z Izabellą Frączyk

Izabella Frączyk jest autorką sześciu fenomenalnych książek. Jej powieści nie tylko wzruszają, ale i rozśmieszają. Książki napisane przez nią zdecydowanie poprawiają nastrój tysiącom kobiet.  Pisze od 2009 roku i każda jej kolejna książka zostaje ciepło przyjęta przez czytelniczki. Miałam ogromne szczęście, że zgodziła się odpowiedzieć na moje pytania.


Dominika Pyza: Co popchnęło Panią do napisania pierwszej książki?
Izabella Frączyk: Zazwyczaj takie rzeczy dzieją się poza nami zwłaszcza w przypadku osoby, której zawsze się wydawało, że pisarz, to jakiś kosmita albo w najlepszym razie odrealniony odludek, który nie je, nie śpi, nie gotuje i nie chodzi na zakupy do tesco J Przypadków w tamtym czasie pojawiło się wiele. Mój pies, który zasłużenie osiągnął już prawie miano celebryty, bowiem o jego wybrykach rozpisywałam się dość często na internetowym forum. Do tego powątpiewanie otoczenia, że ja to zrobię i jeszcze na dokładkę debiut literacki mojej koleżanki, który wymierzył mi celnego ambicjonalnego kopniaka.  To wszystko nastąpiło prawie jednocześnie i skłoniło mnie od decyzji, że jednak spróbuję. Pamiętam jak znajomy zapytał mnie wtedy:
 -Czym się zajmujesz?
- Piszę książki- odparłam z mocą.
- O, a co napisałaś?
- Jeszcze nic... J
D.P.:Jak znosi Pani krytykę swoich książek?
I.F.: Każdy, kto decyduje się upublicznić swoją twórczość musi liczyć się z tym, że nie każdemu się spodoba to, co stworzył.  To podstawa, jeśli nie chce się zwariować albo chwycić  totalnego doła przy pierwszej recenzji dalekiej od entuzjazmu. Wiele zależy również od tego, co uznamy za krytykę. Jeśli na temat mojej twórczości wypowiada się osoba, którą uznaję za autorytet, to oczywiste, że biorę jej sugestie pod uwagę. To, czy się z nimi zgadzam jest już inną kwestią, ale takie opinie traktuję bardzo poważnie.  Internetowy, anonimowy „hejt” mnie nie interesuje i nawet nie zawracam sobie głowy czytaniem, bo jakże ja mam się odnieść do wpisu: „ Książka jest żenująca, a autorka jest głupia”? – Tutaj mogę się tylko uśmiechnąć, że komuś ulżyło Cóż, szkoda czasu… J
Bardzo cenię sobie opinie  czytelników, bo przecież to właśnie dla nich piszę. To dla mnie najważniejsze i nie ma dla mnie nic milszego jak wyrazy uznania i serdeczności od zupełnie obcych osób. Rozumiem przy tym, że komuś moja powieść może się po prostu normalnie nie podobać, ale dopóki szala szeroko pojętej krytyki nadal będzie wyraźnie przechylać się na plus, mój zapał  do pisania z pewnością się nie zmniejszy J

D.P.: Gdybym mogła spotkać się z jedną z bohaterek mojej powieści, to wybrałabym..., ponieważ...
I.F.:Spotkać? Nie ma takiej opcji, bo już spotkałam je wszystkie i znam je na wylot. Wszystkie bardzo lubię. Z niektórymi zdążyłam się nawet zaprzyjaźnić. W końcu siedzieć  przez kilka miesięcy w czyjejś głowie, to nie są przelewki J Wiem, że to nie brzmi normalnie, ale tak właśnie jest. Wszystkie moje bohaterki lubię, nawet tym wrednym staram się nadać jakiś ludzki rys i zachęcić czytelnika, żeby spróbował odszukać ich  ukryte, drugie dno. Bardzo się staram, żeby moje dziewczyny nie były jednakowe, monochromatyczne. Nawet tym z pozoru aniołom zdarzają się błędy i moralne wpadki. Każdy z nas ma na sumieniu mniejsze bądź większe głupoty. One też. Może dlatego są odbierane, jako postaci bardzo realne.
D.P.:Pisze Pani książki z zakresu literatury kobiecej. Czy Pani także czyta takie książki czy może jednak inny gatunek?
I.F.:W obawie przed popełnieniem niezamierzonego plagiatu zazwyczaj omijam podobną literaturę. Do tego mam niewiele czasu na czytanie czegoś, co napisał ktoś inny, więc wybieram pewniaki. Uwielbiam prozę sensacyjną i konsekwentnie nie wychodzę poza ten gatunek. Oczywiście czasem czytam też książki moich koleżanek po fachu. Nie zdarza mi się to zbyt często mimo, że między sobą wymieniamy się swoimi książkami i nasze półki pękają w szwach J
D.P.:Jaki jest Pani przepis na szczęście? 
I.F.: Niestety nie mam przepisu na szczęście. Po prostu staram się być dobrym człowiekiem i nikomu nie robić krzywdy. To niby brzmi całkiem jasno i wydaje się to łatwe, ale wcale tak nie jest.  A szczęście często mamy pod nosem i widzimy je dopiero jak zniknie, zatem trzeba uważnie się rozglądać wokół siebie i z każdego dnia wydusić coś dobrego, bo nie ma nic lepszego niż zasypiać z uśmiechem na ustach i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.
D.P.: Bardzo dziękuję za wywiad.
I.F.: Serdecznie dziękuję za rozmowę. Życzę sukcesów i ciekawych recenzji.

piątek, 21 sierpnia 2015

Recenzja "Papierowe marzenia" Richard Paul Evans

Luke Crisp miał prawie wszystko, nie doznał tylko zbyt długo miłości matczynej. Kochany ojciec, kariera jeszcze w gimnazjum, fantastyczny dom i zaplanowana przyszłość na którą się cieszył. Jego tata, który jest szefem ogromnej firmy kserograficznej chce dla syna tego, czego mu samemu zabrakło. Dobrego startu w dorosłe życie. Dlatego postanawia wysłać syna na studia. Nie wie, że ten krok boleśnie zmieni życie nie tylko Luka.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Recenzja "Powrót do Nałęczowa" Wiesława Bancarzewska

powrót do nałęczowa
Anna Duszkowska z zawodu jest tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego. Za miesiąc kończy 42 lata, ale nie ma dzieci. Razem ze swoim partnerem, Bartkiem Pospieszalskim wypracowali sobie przyjemny układ. Dwa mieszkania i zero zobowiązań. Ale wartość, którą Ania ceni Najbardziej to rodzina. Niestety jej rodzice, ciotki i babcie już dawno odeszli. Jedyna co po nich pozostało to stare fotografie, wspomnienia i pamiątki. Pewnego dnia Anna otrzymuje niesamowitą szansę powrotu do przeszłości.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Recenzja "Dziewczyna ognia i cierni" Rae Carson

Raz na sto lat Bóg wybiera jakieś dziecko do spełnienia misji. Podczas chrztu w pępku niemowlęcia umieszcza Boski Kamień. Wybraniec nie wie, jakie zadanie ma wykonać. Wie tylko, że będzie to coś doniosłego i cudownego. Musi sam odkryć cel swojej misji i udowodnić, że jest wart boskiego daru. Jeśli mu się to nie uda podzieli los większości swoich poprzedników. Umrze młodo. W tym stuleciu to Elisa została wybrana.

sobota, 1 sierpnia 2015

Recenzja "Skrywana przeszłość" Anna Birger

Są szuflady, które na zawsze powinny pozostać zamknięte...


Laura wbrew swojej babce wyszła za mąż za Niemca - Jorgena Millera. Po ślubie i wyjeździe z kraju zerwała z nią kontakty. Laura wiedzie spokojne życie, a rodzina jej męża zastępuje jej tą w Polsce. Podczas dziesiątej rocznicy ślubu do jej berlińskiego mieszkania przychodzi telegram. Dotyczy on babci Irenki. Niestety kobieta zmarła.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Recenzja "Dziś jak kiedyś" Izabella Frączyk

Aleksandra Milewska jest świeżo po rozwodzie. Zwalnia  się z firmy, aby nie spotykać się w pracy ze swoim byłym mężem. Prosi swoją przyjaciółkę Magdę, która jest headhunterem o znalezienie pracy najlepiej jak najdalej od Warszawy. Taka oferta znajduje się niemal natychmiast, więc Ola ją bez wahania przyjmuje.

czwartek, 16 lipca 2015

Recenzja "Cukiernia pod Amorem : Zajezierscy" Małgorzata Gutowska - Adamczyk

Iga Hryć studiuje zarządzanie, żeby odciążyć ojca z obowiązku prowadzenia "Cukierni pod Amorem", której jest współwłaścicielką. Trwają wakacje 1995 roku, gdy przyjeżdża do rodzinnego miasteczka, Gutowa. To tutaj miało miejsce przypadkowe odkrycie zmumifikowanego ciała kobiety w korytarzy pod rynkiem. Jak się okazuje na palcu mumii znajduje się pierścień, rodzinna pamiątka babci Igi, Celiny Hryć, o którym dziewczyna często słyszała. Wszelkie nadzieje i próby odnalezienia go już dawno spełzły na niczym. Iga zaintrygowana tą historią postanawia ją zbadać...

wtorek, 7 lipca 2015

Recenzja "Lato w Jagódce" Katarzyna Michalak

Gabrysia Szczęśliwa jest kaleką i mieszka z ciocią Stefanią. Jej rodzice podrzucili ją pod jej drzwi, gdy ta była noworodkiem. Cała jej wyprawę stanowiły: kocyk, śpioszki i butelka z mlekiem. Smutne to nieprawdaż?

środa, 1 lipca 2015

Recenzja "Przyjaciółki ze Staromiejskiej" Anna Mulczyńska

Ania Bednarek to energiczna dwudziestopięciolatka, która jest baletnicą. Dziewczyna to utalentowana i ambitna tancerka, dlatego występuje w kanadyjskim zespole baletowym. Jednak niektóre wydarzenia tak odbijają się na życiu Anny, że jej kariera zostaje zrujnowana. Wraca do Polski. W otoczeniu ludzi zakłada maskę arogancji i pewności siebie, a tak naprawdę ukrywa osobę, która została ciężko doświadczona przez los.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Recenzja "Ogród Kamili" Katarzyna Michalak

Kamila Nowodworska jest mieszkanką Nowej Huty i z wykształcenia księgową. Ma dwadzieścia cztery lata i mieszka z ciocią Łucją od śmierci mamy, która nastąpiła osiem lat temu. Kamila to romantyczka. Uwielbia dobre książki i róże. Marzy o prawdziwej miłości, własnym domu i różanym ogrodzie. Nie wie jednak jaki los potrafi być złośliwy...

niedziela, 17 maja 2015

Warszawskie Targi Książki 2015

Tegoroczne Targi odbyły się w dniach 14-17 maja, a gościem honorowym była Francja. Podczas tego wydarzenia można było spotkać wielu świetnych pisarzy takich jak: Katarzyna Grochola, Marta Fox, Katarzyna Majgier, Joanna Papuzińska, Małgorzata Karolina Piekarska, Eric-Emmanuel Schmitt, Ewa Nowak, Cecelia Ahern czy Grzegorz Kasdepke, jak i również wiele gwiazd: Beata Pawlikowska, Beata Tyszkiewicz, Szymon Hołownia, Szymon Majewski, Jacek Cygan, Beata Sadowska, Maryla Rodowicz, Magda Gessler i Anna Mucha oraz wiele, wiele innych. Targi Książki to doskonała okazja do poznania nowości wydawniczych i kupienia książek w niższej cenie oraz do poznania naszych ulubionych autorów. Można było uczestniczyć w różnych warsztatach edukacyjnych np. "Czytelnictwo i rynek książki: Francja - Polska - Europa".







A oto moje zdobycze:
  • Mary Hooper "Siostra"
  • Rae Carson "Dziewczyna ognia i cierni"